Logowanie



Słowo Prorocze
Prorocze przesłanie z lat 2003 - 2019 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Bolesław Paliwoda   
poniedziałek, 07 stycznia 2019 16:18

PROROCZE SŁOWA PANA Z OSTATNICH LAT (2003 – 2018)
29.04.2003 (w czasie podróży do Uppsali; Bóg nie ma względu na osobę, a więc to dotyczy każdego Bożego dziecka)
Jeśli będziesz chodził w Mojej świętości – będziesz mógł (Ja będę mógł przez ciebie) mówić o sądzie. Gdy będziesz o tym mówił, Moja chwała będzie zstępować na ciebie, a Mój Duch będzie przekonywał o grzechu.
Skupianie się na sobie zamyka duchowe uszy.
Nie możesz patrzeć na ludzi, co oni myślą czy mówią o tobie, o drodze, którą cię prowadzę.
Gdy będziesz patrzył na nich, przestajesz patrzeć na Mnie.
Wtedy nie możesz Mnie słyszeć, a Ja nie mogę do ciebie mówić.
Wtedy nie możesz odebrać Mojego prowadzenia.
Kiedy będziesz żył według tego co widzisz oczami swego serca, będziesz chodził ze Mną i będziesz widział Moją chwałę.
Oczy twego serca są oknem na duchową rzeczywistość.
Jest prawda w każdej sytuacji. Tą prawdę poznają tylko ci, którzy kochają prawdę.
Ja jestem prawdą. Ci, którzy kochają Mnie, kochają prawdę. Ci, którzy kochają Mnie, przychodzą do Mnie, a Ja objawiam im prawdę.
Posłuszeństwo z bojaźni Bożej jest początkiem mądrości, ale pełnią mądrości jest posłuszeństwo z miłości do Mnie.
Ja zawsze przychodzę, aby dać rozwiązanie, pokazać drogę i błogosławić.

[jeśli coś się dzieje, pytaj Boga…dlaczego??? Jeśli coś się nie dzieje, pytaj Boga…dlaczego?]

Gdy Ja posyłam Swojego sługę, który głosi Moje Słowo i ty wierzysz w to, ale nie jesteś posłuszny temu Słowu, to sprowadzasz sąd na swoje życie.


1.05.2003 – ostrzeżenie dla Kościoła
Ostrzeż Mój lud i Mój kościół w tym kraju przed tym co nadchodzi.
Świat i jego filozofia usiłuje wejść do kościoła i zawładnąć sercem Mojego ludu.
Oznaką tego będzie coraz większa oziębłość i letniość w stosunku do Mnie.
Coraz trudniej będzie usłyszeć Mój głos oraz odebrać prowadzenie Moje Ducha.
Oznaką tego będzie coraz większe zamieszanie, niepewność i lęk w życiu Mojego ludu.
To jest czas, aby na nowo przyjść i przylgnąć do Mnie, do źródła, do prawdy, do drogi, a Ja sprawię, że przyjdzie życie.
Tak jak ziemia jest wstrząsana, tak Kościół będzie potrząsany.

[posilnym trzęsieniu ziemi w Turcji, gdzie zginęło wiele osób]

Potrząsanie to część odbudowy Mojego domu.
Pan powiedział do mnie, abym głosił to Słowo wszędzie tam, gdzie On otworzy mi drzwi. To było bardzo ważne i wyraźne Słowo ostrzeżenia dla Kościoła.


23.09.2004 (Szkoła Słowa – Legnica; czas modlitwy)
Powiedz Kościołowi, że pragnę ich wzrostu.
Pragnę, aby Moje życie i moc płynęła przez ich życie.
Pragnę zamieszkać pośród was, aby objawić Moją chwałę i moc Królestwa.
Tak jak wy potrzebujecie Mnie, tak Ja potrzebuję was, aby ten świat zobaczył Mnie jako Pana i Boga. Pragnę zbudować z was dom, w którym mógłbym zamieszkać.
Jest wśród was jeszcze tak wiele niezależności i nieposłuszeństwa.

Wielu z was chodzi własnymi drogami.
Wielu z was jest tylko słuchaczami Mojego Słowa, a nie wykonawcami…
Oczekuję od was wierności, poddania i posłuszeństwa…
Oczekuję odpowiedzialności i dojrzałości…
Pragnę pomóc wam w tym, abyście stali się wykwalifikowanymi współpracownikami, przez których Moje Królestwo będzie się manifestować na tej ziemi…
To czego najbardziej oczekuję od was, to abyście trwali w jedności, miłości i wzajemnym poddaniu, abyście pozwolili Mi na kształtowanie was.
Pragnę domu na tej ziemi, aby zamieszkać pośród Mojego ludu.
Kocham was, ale bez waszego poddania, wierności, posłuszeństwa, lojalności i odpowiedzialności nie mogę tego uczynić.


19.04.2006 NASZ DŁUG WOBEC JEZUSA CHRYSTUSA
19 kwietnia 2006 roku, w czasie modlitwy i uwielbienia, na spotkaniu kościoła miałem wyraźną wizję.
Widziałem Pana Jezusa jak przechadzał się po miastach patrząc na ból i cierpienie ludzi.
Był smutny i miał łzy w oczach patrząc na ból i cierpienie ludzi.
Widziałem, że miał ogromne pragnienie zaspokojenia wszelkich potrzeb tych, którzy byli smutni i cierpieli.
Widziałem jego miłość i troskę a jednocześnie ból i pragnienie.
Zobaczyłem, że był w tym sam i nie miał nikogo obok siebie, kogo mógłby użyć, aby zaspokoić te potrzeby.
Wiedziałem, że szukał współpracowników, ludzi, którzy pójdą z Nim, ale nie mógł znaleźć.

Potem zobaczyłem, że skierował swoje kroki do kościoła - Swojego ludu.
Gdy zbliżył się do jakiegoś lokalnego kościoła, zatrzymał się przypatrując się temu, co robili w kościele.
Zobaczyłem, że ten kościół jest tak zajęty i tak ślepy, że zupełnie nie jest świadomy tego, że Pan zbliżył się do niego ze swoją potrzebą i stoi w drzwiach. Jezus patrzył na ich zabieganie i na to co oni robili, a następnie, pełen smutku i bólu odwrócił się i odszedł wiedząc, że w tym miejscu nie znajdzie nikogo, z kim by mógł podzielić swoje brzemię.
Wiedział, że tu nie ma nikogo kto by poszedł z Nim zaspokoić potrzeby tych cierpiących.
Widziałem, jak zbliżył się do następnego kościoła, ale sytuacja powtórzyła się.
Jezus stał w drzwiach tego kościoła i patrzył na to, co ludzie w tym kościele robią.
Widziałem jak ten kościół robił wiele rzeczy dla Niego.
Widziałem, że przez tą swoją pracę dla Niego nie widzą Pana, który stał w drzwiach ich kościoła i oczekiwał, że Go zobaczą i przyjmą, aby Go posłuchać.
Oni byli tak zapracowani dla Niego, że byli głusi na Jego głos i ślepi na Jego obecność.
Jezus stał przez chwilę, patrzył na nich i na to, co robią, potem pełen smutku odwrócił się i odszedł widząc ich ślepotę i głuchotę oraz wiedząc, że tutaj także nie znajdzie dla siebie współpracownika.
Wiedział, że nawet gdyby zaczął do nich mówić, oni i tak by Go nie usłyszeli.
Następnie skierował się do trzeciego już kościoła, ale sytuacja powtórzyła się znowu.
Pan pełen smutku, bólu, mając łzy w oczach patrzył na ich „służbę” dla Niego, a następnie odwrócił się i odszedł.

Na tym wizja skończyła się. To złamało moje serce.
Zrozumiałem, że Pan szukał osób, które pójdą z Nim na zewnątrz do tych, którzy cierpią.
Zobaczyłem, że nawet w Jego ludzie, w kościołach, Jezus nie mógł znaleźć nikogo, kto by poszedł z Nim do tych, którym On pragnął przynieść Swoje Królestwo.
Zrozumiałem, że Jezus szuka tych, którzy pójdą z Nim na zewnątrz budynków kościelnych, do potrzebujących, aby przynieść im Boże Królestwo – Królestwo Boga Ojca.
Zrozumiałem, że to jest czas, w którym Jezus szuka współpracowników, którzy wraz z Nim pójdą do tych Jego owiec, którzy się zagubili, którzy cierpią i nie mogą znaleźć pomocy.


Słowo na rok 2008
Ze względu na Moją miłość do Mojego ludu, nie mogę dłużej tolerować pewnych rzeczy i będę musiał przyjść z Moim osądem (oczyszczeniem).
Ale dla tych, którzy będą szukać Mojego oblicza, aby być bliżej Mnie, będzie więcej Mojej łaski i więcej Mojej przychylności.
[podałem przykład Franka Olszewskiego]
04.2008
Ten rok jest rokiem, w którym przypatruję się waszym postawom serc wobec Mnie, Mojego Słowa i Moich sług.
Tak jak obiecałem, Moja przychylność i łaska będzie widoczna w życiu tych, którzy pozwolą Mi na oczyszczenie i przemianę.
Dzisiaj przygotowuję tych, których pragnę namaścić Moją mocą i tych, którzy poniosą Moją chwałę.


7.05.2008
Synu mów o odbudowie Mojego Domu w tym kraju.
To jest to na czym Mi teraz najbardziej zależy.

Odbudowa Domu Pana we własnym życie; w rodzinie; w kościele]

Gdy będziesz o tym mówił, Mój Duch będzie dotykał się serc i będzie wkładał pragnienie odbudowy.


Przełom roku 2008/2009
W Polsce nastąpiło bardzo duże duchowe przesunięcie w okręgach niebieskich.
Wierzę, że ludzkość weszła w czas nieprawości i bezprawia, które będzie narastać na ziemi. Wierzę, że jest to początek boleści, którą opisuje Biblia.
Wróg uwolnił całą masę demonicznych duchów zwodzenia, które mają za zadanie zwodzić Boży lud (szczególnie na tle religijnym), a tych, którzy będą bardziej im poddani doprowadzić do zwiedzenia. (Dn.11,32-33: „A tych, którzy bezbożnie będą postępować wbrew przymierzu, zwiedzie pochlebstwami do odstępstwa, lecz lud tych, którzy znają swojego Boga, umocni się i będą działać. A roztropni wśród ludu doprowadzą wielu do właściwego poznania…”)
W tym czasie ziemia będzie coraz bardziej „potrząsana”.
To potrząsanie będzie dotykać ludzkości, a więc także wierzących.
Będzie coraz trudniej być z Jezusem i trwać w żywej relacji z Nim oraz publicznie przyznawać się do wiary w Jezusa Chrystusa jako Pana panów – Króla królów i jedynego Zbawiciela człowieka.
To jest czas, oddzielenia, wypławienia oraz przygotowania tych, których Pan namaści i użyje w nadchodzącym żniwie. (Dn.11,35 i 12,3: „Nawet niektórzy spośród roztropnych upadną, aby wśród nich nastąpiło wypławienie, oczyszczenie i wybielenie aż do czasu ostatecznego…Lecz roztropni jaśnieć będą jak jasność na sklepieniu niebieskim, a ci, którzy wielu wiodą do sprawiedliwości, jak gwiazdy na wieki wieczne.”)

Tylko pokora, uniżenie oraz życie w bojaźni Bożej może uchronić roztropnych przed upadkiem.]


25.01.2011
Pan mówił o ważności Domów Modlitwy w kraju.
Pan pokazał mi, że do Polski przychodzi trudny czas. Przychodzi duże bezprawie i nieprawość.
W wizji, widziałem wiele przelanej krwi. Miałem przeświadczenie, że to przyjdzie do Polski za około dekady, czyli za 10 – 15 lat. (ok. roku 2020-2025 ?)
Potrzebujemy modlić się o pokój i Boże miłosierdzie dla Polski w czasach, które nadchodzą.
Domy Modlitwy będą miejscem „schronienia” dla wierzących i poszukujących Boga.
Potrzebujemy wspierać, a może nawet zaangażować się, jeśli Pan nas tak poprowadzi, w budowę Domów Modlitwy.
Świat będzie się pogrążał w coraz większy chaos i coraz większą ciemność, ale prawdziwy Kościół w tych trudnych czasach będzie coraz bardziej świecił Bożą chwałą.
Będzie coraz bardziej manifestował naturę Jezusa Chrystusa.
Będzie coraz bardziej manifestował Boże Królestwo na ziemi.

To jest czas, aby przylgnąć do Niego; aby uczyć się znajdować Jego obecność, a potem iść za nią wszędzie tam, gdzie Pan poprowadzi…
Pan obiecał, że będzie chronił Swój lud w tych czasach, które przychodzą na ziemię.
On da relacje (nawet z ludźmi tego świata) przez które będzie chronił i błogosławił Swój lud, który wiernie trwa przy Nim.
My, jako Jego lud mamy te relacje rozpoznać, a potem je chronić i szanować.


Wizja 14.12.2011 (modlitwa kościoła)
Widziałem Pana jak przechadzał się po olbrzymim polu bardzo dojrzałego zboża.
To zboże sięgało Mu do bioder. Pan był ubrany w długą białą szatę, która była przepasana złotą szarfą i był zadowolony z tego zboża, które było dojrzałe i dorodne.
Pan chodził z opuszczonymi dłońmi, zagarniając dojrzałe kłosy, które przechodziły pomiędzy palcami i powiedział: Już dojrzało do żniwa… już dojrzało do żniwa…
Był bardzo zadowolony patrząc na dojrzałe pole.
Potem wziął w swoje dłonie kilka kłosów i zaczął je rozcierać pomiędzy dłońmi, a potem delikatnie dmuchał, aby oddzielić suche łuski (plewy).
Robił to bardzo delikatnie i uważał, aby żadne z tych ziaren nie upadło na ziemię.
Gdy już je oczyścił z łusek (plew) widziałem jak zamaszystym ruchem ramienia rozrzucił to ziarno na świeżo zorane pole (to był ruch ramienia siewcy).
To pole było tylko po przejściu pługa, więc byłem zdziwiony, że Pan zdecydował się na zasiew tego ziarna w nieprzygotowane do końca pole (gleba nie była spulchniona i nie była zbronowana). Potem zobaczyłem jak prosi Ojca o deszcz i o słońce.
Widziałem jak wyrastają z ziemi najpierw kiełki, a potem zielone kłosy.
Na tym wizja się skończyła.
Pytałem Pana co to wszystko znaczy.
Wierzę, że pierwszy obraz mówi o tym, że ostateczne i końcowe żniwo jest już gotowe do zżęcia.
To jest czas, gdy Pan powołuje nowe sługi, które oczyszcza i wysyła na misje - „zasiewa” ich na zoraną glebę serc.
Pan jeszcze czeka, aż ten ostatni zasiew wzrośnie i będzie także dojrzały do zżęcia.


18.12.2011
Widziałem współpracę odnowionych katolików i protestantów dla Bożego Królestwa. Widziałem jak Pan Jezus stojąc przypatrywał się tej pracy i był bardzo zadowolony - błogosławił tą współpracę.
Obie strony współpracowały w miłości do Pana, w jedności i były wobec siebie bardzo przychylne, i nie dotykały jakichkolwiek różnic doktrynalnych.
Obie te strony były pod wpływem Ducha Jezusa Chrystusa i razem pracowały dla Jego Królestwa.

Wierzę, że ten czas nadchodzi, a my, jeśli chcemy mieć w tym udział, potrzebujemy zweryfikować naszą postawę co do jedności w Ciele Chrystusa (Ef.4,4: „Jedno ciało i jeden Duch, jak też powołani jesteście do jednej nadziei, która należy do waszego powołania.”)

[Prawdziwa jedność w ciele Chrystusa może zaistnieć tylko w Duchu Świętym…
To nie jest sprawa doktryn…pobożnych pragnień czy religijnych działań…]


Słowo dla liderów: 28.01.2013
Dzisiaj coraz mniej Moich dzieci poświęca swoje życie dla Mnie i dla Mojego Królestwa.
Poświęćcie się dla tych, którzy szczerze szukają Mnie i Mojej woli.
Poświęćcie dla nich swój czas.
Dzielcie się z nimi swoim świadectwem.
Nauczajcie ich Moich dróg.
Okazujcie im łaskę, miłosierdzie i cierpliwość, a Ja was wynagrodzę.

Pan zawsze wynagradza tych, którzy decydują się na służbę dla Niego…dla Jego woli…


Sen 1.07.2014
W śnie, Pan powiedział do mnie: Pamiętaj, Komunia jest bardzo ważna.
To były bardzo wyraźne słowa, w których była zawarta powaga, stanowczość i moc.
Gdy się obudziłem po tych słowach, byłem bardzo poruszony tym i bardzo przejęty.
Wiedziałem, że Pan zwraca mi na coś bardzo uwagę.
Wtedy jeszcze nie wiedziałem na co, ale miałem przekonanie, że to było bardzo ważne poselstwo Pana dla mnie.
Gdy byłem w Wiśle (7-10.07.2014; to był wcześniej zaplanowany czas oddzielenia dla Pana),
Pan zaczął mówić do mnie na temat „Przymierza”, jego wartości i mocy…
Zrozumiałem, że Bóg działa na zasadzie przymierza z Nim…
Że przymierze jest czymś bardzo ważnym w życiu człowieka [nie tylko przymierze małżeńskie, ale także każde inne…]

Widocznym znakiem wejścia w przymierze z Bogiem jest chrzest wodny…
Chrzest wodny, to całkowite „zanurzenie” w śmierć dla swojego starego życia i „powstanie” z martwych, tak, jak Jezus”, do nowego życia w posłuszeństwie dla Boga…, dla Jego celów…, dla Jego woli…
Jak to wygląda dzisiaj w twoim…naszym życiu…?
Chrzest wprowadza nas w duchową jedność z Bogiem jako Trójcą…to jest komunia z Nim…
Prawdziwe przymierze nie tylko podpisany „dokument”, ale dobrowolne złożenie swojego życia na ofiarę…to życie, za życie…

Była to odpowiedź Pana dla mnie na Jego słowa, które powiedział do mnie o komunii.


10.11.2015 Słowo Pana
Pan przemówił do mnie bardzo wyraźnie: „Szukam uczniów…”
W tonie Jego głosu, wyczuwało się powagę; potrzebę; pragnienie…
Zacząłem rozważać to słowo…
Jeśli Pan szuka uczniów., to znaczy, że ich potrzebuje…to znaczy, że tych, których ma obecnie jest za mało…to znaczy, że zbliża się czas, gdzie będzie ich potrzebował więcej…(ostateczne żniwo???)

Dzisiaj w ciele Chrystusa nie ma zbyt wielu prawdziwych uczniów Pana Jezusa, którzy dochodzą do dojrzałości, stając się Jego sługami…przyjaciółmi…


7.02.2016 Sen
Śnił mi się potężny i bardzo silny koń, ciemnej maści (kary) – był piękny i majestatyczny.
Stanął dęba na tylnych nogach, przebierając w powietrzu przednimi nogami – tak, jakby się szykował do bitwy; do biegu... Potem opadł na cztery nogi.
Wokół stali ludzie z kościoła (także naszego kościoła) oraz Prezydent Duda…
Koń i ludzie byli na tle dużej flagi Polski (flaga biało – czerwona).
Wszyscy razem zaczęli śpiewać hymn Polski: Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy…
Na tym sen się skończył. Byłem nim bardzo poruszony.
Wierzę, że ten sen ma prorocze przesłanie dotyczące Polski...
Kościół potrzebuje wstawiać się za Polskę, aby Pan ochronił nas przed potężnym wpływem ducha tego świata, który chce „zdusić” wszelki wpływ chrześcijaństwa…[także z EU]


6.04.2016 Słowo Pana (spotkanie modlitwy kościoła)
Mów o Moim odkupieniu…
Mów o odkupieniu całego człowieka…
Mów dlaczego przyszedłem…
Mów, ze celem odkupienia jest życie wieczne i tłumacz, co ono oznacza…

J.17,3 mówi: „A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego, prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś.”
Posiadanie żywota wiecznego [życia Boga w sobie] jest rozpoznawalne…to przynosi Duch Święty…

Ja przyszedłem, aby objawić Ojca…przyszedłem, aby objawić Jego miłość, Jego dobroć, Jego współczucie, Jego przebaczenie…
Potrzebujecie nauczyć się rozróżniać Stare Przymierze od Nowego Przymierza…
Potrzebujecie zrozumieć te różnice bo one są ważne… ponieważ one determinują to jakie będziecie mieli życie: czy w Mojej obfitości, czy nie…


11.05.2016 Słowo Pana (na osobistej modlitwie; dotyczy każdego Bożego dziecka)
Ja jestem Bogiem wiary – jeśli Mi nie wierzysz, nie mogę współpracować z tobą.
Jeśli Mi nie wierzysz, Moja moc, która mieszka w tobie nie może działać w tobie dla ciebie i przez ciebie dla innych.
Ja (Duch Święty) chcę dotknąć każdego, ale nie każdy Mi na to pozwala…
Nie każdy jest otwarty na Mnie…
Nie każdy oczekuje tego…
Nie każdy wierzy w to…
Wielu pragnie oglądać Moje działanie, Moją moc i Moją chwałę… i nic nie widzi…
Jeśli będziesz wierzył, będziesz widział…
Wielu najpierw chce zobaczyć, aby uwierzyć – to dlatego nic nie widzą.
Wierzysz zawsze sercem, a nie umysłem.
Umysł jest logiczny…
Umysł sprawia, że wiara się kurczy… umysł zabija wiarę.
Zapamiętaj, w wierze zawsze chodzi o serce, a nie o umysł.
To tam, w twoim sercu Ja Jestem…
To tam, w twoim sercu Ja Jestem dla ciebie…
To tam, w twoim sercu Ja czekam, aż przyjdziesz…
To tam, w twoim sercu Mój Duch i Moja moc są dla ciebie zawsze dostępne…
To tam, w twoim sercu Moja mądrość przemawia poprzez Mojego Ducha…
To tam, w twoim sercu Moja miłość może dotknąć każdą ranę; każdy ból, który nosisz w sobie aby przynieść ci pokój i uzdrowienie…
To tam, w twoim sercu możesz usłyszeć Mój głos, który przyniesie ci mądrość; przyniesie ci wiarę; przyniesie ci Moje życie – życie w obfitości…


2016.11.09 (wizja)
W wizji Pan mówił do mnie jak bardzo kocha swoją Oblubienicę – Kościół.
On kocha Ją ponad wszystko inne i pragnie z Nią mieć „potomstwo”.
Oblubienica podeszła do Pana i oboje połączyli się mocnym pocałunkiem.
Był to pocałunek miłości – pocałunek kochanków.
Jezus pragnął mieć z Oblubienicą potomstwo…
Po tym pocałunku, Oblubienica co jakiś czas odchodziła od Pana do świata, który ją coraz bardziej pociągał. Każde następne odejście było coraz dłuższe, aż w końcu Oblubienica zupełnie miała odejść od Pana.
Pan powiedział jej na odchodne: Będę czekał na Ciebie bo bardzo Cię kocham – zawsze możesz wrócić…
Pomimo tego, że Oblubienica poszła „cudzołożyć” ze światem i to zasmuciło Pana, jednak Jego wierność i miłość do Niej nie osłabła.
To było bardzo poruszające doświadczenie.


2016.11.21 sen
W śnie Pan mówił do mnie jak bardzo pragnie umocnić swoją mocą Oblubienicę – Kościół.
Widziałem jak podszedł do Oblubienicy, która starała się własną mocą sprawić, aby była silna – odważna…
Gdy tak starała się taką stać, widać było jak próbuje to uczynić własną mocą i ile ja to „kosztuje”…
Pan podszedł do niej, wziął jej twarz w swoje ręce, mówiąc do niej: Spójrz na Mnie… jednocześnie podnosząc jej twarz ku sobie.
Potem powiedział do niej: Nie próbuj być mocna sama w sobie – własną mocą… pozwól, abym Ja uczynił cię mocną Moją mocą…
Widziałem, jak po tych słowach Pana całe napięcie znika z Oblubienicy…
W tych słowach Pana było tyle pokoju…dobroci…miłości i mądrości…

Pan pragnie, aby Jego Oblubienica zaufała Mu całkowicie… aby nie starała się własną mocą zmienić siebie, aby Mu się przypodobać… aby być silną w Nim…
On sam pragnie tego dokonać mocą swojej łaski, ale potrzebuje naszej wiary; naszego zaufania i naszego całkowitego zawierzenia i poddania się Jemu.


2017.06.16 Na modlitwie Pan mi powiedział:
Synu, przychodzą trudne dni na tą ziemię…
Będzie coraz więcej zamieszania; niepewności; lęku…, ale także nieprawości…
Wielu, którzy wierzą we Mnie – pójdzie w świat, który ich pochłonie…
Odczułem smutek w Bożym sercu…

Smutek, który jest z Boga, sprawia upamiętanie…smutek, którego źródłem jest ten świat, przynosi duchową śmierć…


2017.06.16 – sen
W śnie miałem wewnętrzne przeświadczenie, że zbliża się powrót Jezusa na ziemię.
Na ziemi było coraz więcej zamieszania, niepewności, nieprawości…
Rozmawiałem o tym z dwoma starszymi mężczyznami… powiedziałem do nich: powinniśmy się z tego cieszyć i oddawać Bogu chwałę…
Powiedziałem także do nich: gdy mówi się o tym do młodych ludzi, oni naśmiewają się z tego i nie traktują tego poważnie…
Ten sen był dla mnie potwierdzeniem tego, co Pan mówił do mnie dzień wcześniej


2017.12.24 / 25 (sen)
W śnie widziałem wiele grup, które powstawały z młodych wierzących, którzy pragnęli „więcej Boga” w swoim osobistym życiu; pragnęli widzieć cuda uzdrowień - uwolnień; pragnęli widzieć i doświadczać więcej działania Ducha Świętego…
Widziałem, jak te „rzeczy” zaczynały się dziać w Polsce…
To były grupy katolików oraz wszelkich protestantów…ewangelików…, a także z nawracających się niewierzących…wszyscy oni byli napełnieni Duchem Świętym…
Miałem przeświadczenie narastania całego „ruchu młodych” w Polsce… ruchu, którego istniejące kościoły denominacyjne nie będą mogły zatrzymać ani kontrolować…to były nowe, małe kościoły domowe – kościoły ponad denominacyjne…kościoły tworzone przez nowe pokolenie (szczególnie młode pokolenie) składające się z wierzących różnych denominacji chrześcijańskich…widziałem, że niektórzy pastorzy prowadzący kościoły denominacyjne, nie mogli tego zaakceptować…nawet to zwalczali…


2018 rok
Cindy Jacobs przekazywała Słowo Pana na rok 2018, gdzie była mowa:
• Ps.24,7: Posiądź (zdobądź) swoje bramy przeznaczenia (powołania)
- obietnica dana Abrahamowi (1Mj.22,17-18)
- osobista walka o to (Ps.24,8)
• Czas wzrostu autorytetu i mocy Bożej do manifestacji namaszczenia (amplifikacja)
• Sezon nagłych i przyspieszonych zmian
- dotyczy także sfery finansowej (transfer bogactwa)
• Moralna reformacja narodów
- jest nowe przebudzenie na świecie (Chiny; Brazylia; Polska…)
- czas nasilić głoszenie ewangelii zbawienia
- świadomość czasów, w których żyjemy


2018.05.12 (modlitwa)
Pan mówił do mnie przez J.14-15
Ten świat potrzebuje zobaczyć prawdziwych naśladowców Chrystusa…
Świat jest zmęczony martwą religią…
Świat, aby uwierzyć, potrzebuje zobaczyć Bożych synów – Boże córki, którzy kochają swego Boga – Boga Ojca całym sercem, i którzy naśladują Chrystusa…
Powiedz wszystkim: Ja ciągle szukam prawdziwych uczniów, którzy pójdą za Mną…, którzy poświęcą się dla Mnie…, którzy przyjmą wyposażenie z nieba i którzy pójdą do tego świata z Moją ewangelią… ewangelią Mojego Królestwa…


2018.06.8 (modlitwa)
Pan powiedział mi: Szukam takich serc, które będą całkowicie uzależnione ode Mnie… serc, które ufają Mi całkowicie, bo Mnie znają… bo Mnie ciągle szukają… bo ciągle Mnie wypatrują… Tych wynagrodzę Moja obecnością… Moją chwałą… Moją miłością…
Mów to wszystkim: Czasy, które nadchodzą wiele zmienią w Kościele… Kościół nie będzie wyglądał tak, jak wygląda dzisiaj… Mój Duch, który porusza się na ziemi, pociągnie do Mnie – do Mojego serca wielu (szczególnie młode pokolenie)… bariery denominacyjne runą (mówiłem ci już o tym)… do Kościoła powróci ogień Mojego Ducha… powróci świętość… powróci poświęcenie… powróci Moja moc…
2018.08.6 (modlitwa – rano)
Gdy rozważałem List do Efezjan 1 – 4 rozdział, zobaczyłem w kontekście Bożego Słowa z tego listu opłakany stan Kościoła – Ciała Chrystusa…
Zobaczyłem jak dzisiaj wielu szczerze szukających wierzących jest „miotanych” różnymi naukami – „objawieniami”…, które są dzisiaj dostępne w Internecie i nie tylko w Internecie…
I przez to nie mogą dojść do chrześcijańskiej dojrzałości…nie mogą dojść, ponieważ są w nieświadomy sposób poddani zwodniczym duchom…duchom, które niektórych już doprowadziły do zwiedzenia…
Pan powiedział mi, że celem chrześcijaństwa jest to, aby On – Jezus Chrystus mógł żyć życiem każdego wierzącego…
Aby On mógł się manifestować przez życie każdego, kto w Niego uwierzył…
Mam o tym ciągle mówić… (Ef.4,11-16)
…modlitwa pod wieczór
Rozważałem Ewangelię Jana, 15 rozdział, wersety od 1 do 27…
- tylko trwanie w Chrystusie prowadzi do wydawania owoców dla Bożego Królestwa…
- tylko trwanie w Chrystusie oraz trwanie w Słowie Bożym (słowie rhema) prowadzi do wysłuchanych modlitw…
- tylko trwanie w Chrystusie i w Jego Słowie prowadzi do prawdziwego uczniostwa…
- tylko trwanie w Chrystusie i w Jego Słowie (rhema) przynosi prawdziwe uwielbienie Boga Ojca – uwielbienie poprzez wieczne owoce Ducha Świętego…owoce, które zmieniają ludzkie serca…owoce, które zbawiają ludzkie dusze…owoce, które przynoszą Boże życie…życie w obfitości…


2018.08.15 (z Facebooka; bardzo mnie to dotknęło, bo widzę wypełnianie się tych słów…)
Wiliam Booth (1829 – 1912; Generał Armii Zbawienia)
Największymi zagrożeniami, z jakimi przyjdzie się skonfrontować w nadchodzącym wieku będą:
• Religia bez Ducha Świętego…
• Chrześcijaństwo bez Chrystusa…
• Przebaczenie bez pokuty…
• Zbawienie bez duchowego odrodzenia…
• Niebo bez piekła…
• Polityka bez Boga…


2018.08.17
Gdy rozważałem Boże Słowo, Duch Święty bardzo mocno wskazał mi co jest najważniejszym celem naszej wiary – to zbawienie naszej duszy, a nie uzdrowienie ciała; duży kościół czy Boża moc, która manifestuje znaki i cuda.
Mówi nam o tym 1P.1,9: „Osiągając cel wiary, zbawienie dusz.”
Zbawiona dusza nie jest „targana” natłokiem różnych myśli; nie jest „targana” emocjami, okolicznościami czy sytuacjami dotykającymi życie człowieka.
Zbawiona dusza żyje w Bożym odpocznieniu – w całkowitym zaufaniu do swego Stwórcy – żyje w wierze w Jego odwieczne Słowo, które jest Prawdą.
Hbr.4,10-11: „Kto bowiem wszedł do odpocznienia Jego, ten sam odpoczął od dzieł swoich…”

Kościół jest powołany, aby zdobywać ludzkie dusze dla Chrystusa, który jest Zbawicielem…

2018.10.6
Mów więcej o ofierze – o ofiarowaniu siebie…o składaniu siebie na ołtarzu ofiary, aby wola Boga Ojca mogła się wypełnić na tej ziemi…
Mów o składaniu siebie na ofiarę aby być jedno z Nim…aby stawać się prawdziwym synem Boga Ojca…aby stawać się świętym tak, jak On jest Święty…aby wzrastać w autorytecie, a jednocześnie aby wzrastać w objawieniu i w miłości…


2018.10.7
W czasie uwielbienia i modlitwy miałem doświadczenie nieba…mój duch był w niebie…byłem w atmosferze niebiańskiej chwały…uwielbienia i oddawania Mu czci…
To miejsce było nie zmierzone i wypełnione – przesycone – Bożą obecnością…Bożą chwałą…Bożym życiem…uwielbieniem aniołów i świętych…przesycone harmonią…atmosferą jedności…atmosferą czci…szacunku…uniżenia…zachwytu…
Stałem jako Jego syn, bezpośrednio przed Bogiem Ojcem – przed Jego sercem…
Mój duch odczuwał Jego miłość, która emanowała z Jego serca wobec mnie…
Ojciec mówił do mnie……[Ojciec przemawiał do mnie tymi samymi słowami z biblii, poprzez które wiele lat wcześniej mówił do mnie…bardzo mnie to dotknęło…]
Potem Pan mówił: To jest miejsce (ten wymiar nieba), do którego zostałeś stworzony… tak, jak we Mnie nie ma lęku, tak i w tobie nie powinno być żadnego lęku…lęk nie pochodzi ode Mnie…tak, jak we Mnie jest tylko życie tak i w tobie powinno być tylko Moje życie – życie wieczne…
To jest Mój świat wiary, w którym powinieneś żyć i uczyć o tym innych…to wszystko jest w Mojej obecności – w Moim Królestwie…to jest dziedzictwem każdego Mojego dziecka…
Powołałem cię, abyś mówił o Moim sercu…o Mojej miłości…o Moim oczekiwaniu na tych, którzy żyją w ciemności…którzy zagubili się na swoich drogach…którzy zostali oszukani przez wroga…którzy zostali zranieni…odrzuceni…wykorzystani…którzy doświadczyli niesprawiedliwości i poniżenia…powiedz im, że czekam na nich…
Moje serce jest ciągle otwarte dla każdego, kto uwierzy…kto zapragnie…kto będzie Mnie szukał…kto będzie do Mnie wołał…
Poświęciłem Mojego Syna, aby każdy miał otwartą drogę do Mojej obecności…do Mojego serca…
Mów o tym i dziel się tym czego doświadczyłeś w Mojej obecności, a Ja sprawię, że Mój Duch wzbudzi w nich pragnienie poznania Mnie jako Boga i jako Ojca.


2018.10.17 (poranne czytanie - rozważanie BS)
Pan mówił do mnie: Ludzkość nie szanuje Mojej ofiary, którą złożyłem z Mojego Syna…wielu szuka tylko bogactw tej ziemi…szuka dobrobytu…szuka uzdrowienia…często za wszelką cenę…
Gdyby uszanowali to, co uczyniłem…
Gdyby uszanowali Mojego Syna i Jego ofiarę…
Gdybym zobaczył u nich właściwą postawę serc…
Gdybym usłyszał słowa podziękowania…moc Mojej łaski przyniosła by im to wszystko…
Synu… to uniżenie i pokora otwierają moje uszy do słuchania i moje serce do dawania…
Poprzez śmierć Mojego Syna, Ja przebaczyłem ludzkości, ale niewielu to przyjmuje…
Wielu w to nie wierzy…wielu tego nie przyjmuje…wielu to odrzuca, a niektórzy nawet się z tego naśmiewają…
Mój sąd na tą ziemię zbliża się…ale Moje miłosierdzie jest ciągle dostępne dla każdego, kto uwierzy…kto się uniży…kto uszanuje to, co uczyniłem…
Moje serce jest ciągle otwarte dla każdego, kto uwierzy i zaufa…dla każdego, kto zapragnie…dla każdego, kto będzie Mnie szukał i do Mnie wołał…
Mów o tym wszędzie…ostrzegaj i zachęcaj do wiary we Mnie…


Słowa prorocze na rok 2019 [Ana Mendez; poznałem ją osobiście i szanuję jej dar proroczy]
Przychodzi wiele nowych rzeczy – zarówno duchowo, jak i fizycznie – ale musicie się pozbyć rzeczy starych, bezużytecznych i szkodliwych.
Wiele osób musi się zatrzymać i określić, co w ich życiu działa, a co nie działa, co przynosi dobry owoc, a co go nie przynosi, a także ocenić, co pochodzi od Boga, a co nie.
Które relacje oraz przyjaźnie pochodzą od Boga i są korzystne, a które zatrzymują błogosławieństwo.
Bóg oczyszcza nasze życie duchowe i fizyczne, żebyśmy mogli objąć niezwykłe dziedzictwo.
Ojciec wzywa nas w bardzo specjalny sposób, byśmy weszli w jedność w Duchu, a także w bliższe poznanie Go.
Woła o pokolenie, które będzie znane ze światła Jego świętości, z miłości do innych i z miłosierdzia do biednych.
Otwiera potężne drzwi w niebie, które mogą osiągnąć tylko ci, którzy pragną szukać Go całym sercem, aby Jego miłość, światło i czystość były ponownie widziane na ziemi.
Wiele osób zobaczy widzialne manifestacje Jezusa Chrystusa i Jego niebiańskich armii, a wielu innych będzie miało sny i wizje.
Będzie to czas oddzielenia i uświęcenia – tak jak w przypadku 10 panien – Bóg oddzieli letnich od uświęconych.
Ci, którzy zostali poszkodowani, dostaną zwrot, a ci, którzy czynią zło, ignorując Boga i nie bojąc się Go, otrzymają odpłatę za ich nieprawość.
Wiele rzeczy usuwanych jest z życia ludzi przez samego Boga, ponieważ pragnie On uczynić w ich życiu coś nowego.
To, co jest usuwane, było przeszkodą dla dzieła Bożego. (2018 rok, aby posiąść bramy swojego przeznaczenia)
Bóg mówi o zmienianiu porządku wszystkich rzeczy związanych z Jego domem – Kościołem [kościół nie będzie wyglądał tak, jak wygląda dzisiaj]
Ta zmiana porządku przyniesie w życiu Jego dzieci okres chaosu, zamieszania, strachu, niewiary i wszystkiego, co się łączy z brakiem porządku oraz ciemnością.
Następuje oddzielenie – podział na tych, którzy są pod wpływem ducha tego świata [system babiloński] i na tych, którzy się oddzielają, szukając, jak wypełnić Jego wolę i działać w zgodzie z Jego planem.
Ten proces oddzielenia już się rozpoczął i będzie się wzmagał w roku 2019.
Bóg mówi o mocnym skupianiu się na owocach Ducha, czyli: miłości, radości, pokoju, cierpliwości, uprzejmości, dobroci, wierności, łagodności i wstrzemięźliwości (Gal 5: 22-23)
[moje: a także na służbie dla zgubionych; zagubionych; ubogich…]
Duch Święty będzie coraz bardziej przekonywał o grzechu…o Bożej sprawiedliwości i o Bożych sądach…
Duch Święty przyjdzie nie tylko z przekonaniem o grzechu, a także z gorącym pragnieniem uświęcenia i upodabniania się do Jezusa Chrystusa.
Przyjdzie na tych, którzy kochają jedność Ciała Chrystusa osiąganą przez Ducha, tych, którzy pozostają z Nim w jedności, pragnąc i szukając ognia z nieba.
Mówiąc o odnowieniu, wielu doświadczy różnych zmian. Może już nawet ich doświadczać. Mogą to być zmiany związane z domem, ze stanem posiadania, z pracą, stylem ubierania się, zmiany w sposobie działania, zmiany zawodowe. Wszystkie te zmiany przychodzą ku dobremu i są częścią Bożego błogosławieństwa. Widzę ziemię i dobrobyt, który przychodzi, a anioły związane z finansami oraz ustawodawstwem zostały wysłane, aby ułatwiać proces zmian. Jednakże, Bóg mówi, że musimy skierować nasz wzrok na Niego, a nie na status materialny.
Będzie to rok, w którym pożniemy wiele rzeczy z tego, co zasialiśmy – zarówno dobrego i złego. Będzie się to objawiać zarówno w duchu, jak i rzeczywistości naturalnej. Ci, którzy siali dobro, będą zbierać dobro, a ci, którzy siali zło i kłamstwo, będą je zbierać. To będzie rok siania oraz zbierania. Planuj i siej to, co chcesz zebrać. Będzie to rok nawadniania, użyźniania oraz gwałtownego przyspieszania wzrostu.
Zobaczymy wspaniałe znaki Bożej sprawiedliwości. Bojaźń boża powróci do Kościoła.
Wiele osób będzie pragnąć tych błogosławieństw, które idą za osobami naprawdę sprawiedliwymi, i wyprostują swoje ścieżki.
Inni zobaczą odpłatę na bezbożnych oraz na tych, którzy chodzą w kłamstwie w domu Bożym – i zawrócą do Pana.
Przychodzi pokój do ziemi sprawiedliwych, ale też potężne trzęsienie do tych, którzy chodzą w przymierzu z ciemnością.
W niebie Bóg otwiera skarby i rozmnaża je. Wszyscy, którzy składają swoje skarby tam, gdzie nie niszczą ich mól ani rdza, gdzie nie włamią się złodzieje (Mat 6:19), będą obejmowali swe skarby w posiadanie i będą się cieszyć ich obfitością. Bóg woła, byśmy nabyli u Niego złota oczyszczonego w ogniu (Obj 3:18). Są niesamowite skarby, które zostaną wyswobodzone z nieba przez tych, którzy szukają bogactw duchowych bardziej niż tych ziemskich.
Ojciec objawia się tym, którzy Go szukają…szukają całym swoim serce…
Woła nas do pojednania z Nim, do połączenia się z Jego obecnością według Jego prowadzenia i wskazówek.
Musimy chodzić z Nim ramię w ramię, słuchając Go...
Musimy spędzać z Nim czas aż usłyszymy Jego głos jasno i wyraźnie...
Musimy być prowadzeni przez Niego, a nie przez okoliczności; nasze pomysły; nasze stany emocjonalne lub przez jakąś osobę trzecią [dzisiaj w Internecie jest „mix”; jest wiele różnych konferencji…ale czy wszystkie są od Pana???; potrzebujesz to wiedzieć, aby nie tracić swoich lat…]
Nasi bracia i siostry, a także doradcy duchowi są ważni, ale nie mogą zająć miejsca naszej osobistej relacji z Bogiem Ojcem.
On woła wielu z nas, byśmy szukali Go z rana, zanim wstanie słońce, gdy świta. Przychodzimy razem na łono Boga Ojca, by szukać, jak stawać się „jednym” z Nim i z Jego Synem, jak być Kościołem połączonym przez Ducha, w którym doktryny, organizacje i formy nie będą nas mogły oddzielić. Każdy powinien wejść tam, gdzie Pan go prowadzi. W tym miejscu w Duchu najważniejsza staje się miłość Ojca, która przewyższa wszelkie zrozumienie i która jest tworzona w nas, żebyśmy mogli szczerze kochać się nawzajem i być Jednym – aby świat poznał Jezusa, którego posłał Ojciec (Jana 17:21).

 
« pierwszapoprzednia1234następnaostatnia »

Strona 1 z 4

Popularne


Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: joomla templates vps hosting Valid XHTML and CSS.